wiele technik manipulacji jest bardzo uniwersalnych. Działają one skutecznie niezależnie od grupy kulturowej, w której funkcjonuje 'ofiara', jej statusu społecznego czy materialnego. Coraz częściej zdarza się jednak, że osoba, która próbuje nami manipulować dostosowuje się do naszych indywidualnych preferencji czy środowiska, w którym funkcjonujemy. Robi to po to żeby zwiększyć szansę odniesienia sukcesu i zmniejszyć swój wysiłek. Takie działanie odnosi zadziwiające efekty. Przyczyna jest jasna - wszyscy jesteśmy ludźmi ale nie jesteśmy wszyscy tacy sami. Zauważenie tej prawidłowości może dawać sporą przewagę.
Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy osoba manipulująca nami wie o nas całkiem sporo i wykorzystuje tę wiedzę. Może ona też korzystać z pewnej uniwersalnej wiedzy dzieląc ludzi na np. inteligentnych - mniej inteligentnych, rolników - nauczycieli, kobiety i mężczyzn. Ten ostatni podział jest kluczowy dla modnych ostatnio poradników dotyczących 'zdobywania każdej kobiety'. Inne emocje rządzą kobietami a inne mężczyznami, mając to na względzie można odwoływać się jedynie do tych sposobów, które będą skuteczne przeciwko jednej grupie a zignorowane przez drugą. Brzmi to dosyć prosto ale najlepiej zawsze można uzmysłowić sobie istotę problemu na przykładzie.
Czy w reklamach pieluszek dla dzieci pojawiają się dzikie tancerki w klubach dla panów czy raczej szczęśliwa mama i jeszcze szczęśliwszy maluch? Aż wydaje się, że źródłem tego całego szczęścia są reklamowane produkty i o to właśnie chodzi. W umyśle odbiorcy ma się pojawić myśl: 'żebym ja i moje dziecko była szczęśliwa muszę mieć właśnie te pieluszki'. Branża reklamowa już dawno zdała sobie sprawę z tego, że kierowanie reklam do węższego grona podnosi ich skuteczność w docelowej grupie.
Przenieśmy teraz przykład na jeszcze bliższy nam grunt. Idziemy sobie ulicą i zaczepia nas pewien człowiek, który widzi że zerwało nam się sznurowadło, proponuje nam kupno nowego, czy się zdecydujemy? W tej chwili właśnie tego potrzebujemy, mamy wrażenie, że propozycja 'spadła nam z nieba', zgodzimy się więc bardzo chętnie jeszcze dziękując naszemu 'wybawcy'. Oczywiście nic bardziej błędnego, trochę tutaj więcej szczęścia sprzedawcy niż naszego ale wykorzystanie sytuacji i zgranie jej ze sprzyjającymi okolicznościami jest wręcz idealne. No bo czy sprzedawca sznurowadeł odniósłby taki sam sukces podchodząc do kogoś kto ich w danej chwili nie potrzebuje? Nie jest to artykuł pierwszej potrzeby, nawet jeśli się zerwie to jesteśmy sobie w jakiś tam sposób tymczasowo poradzić.
Kierowanie ofert czy działań do osób, które czegoś potrzebują to marzenie handlowców, czasami więc próbują oni pomóc szczęściu i stosują nieuczciwe taktyki od małego sabotażu aż po takie manipulowanie otoczeniem, w którym przedstawiani jesteśmy jako osoba w jakiejś konkretnej potrzebie. Jawią się nam oni wtedy jako dobrodzieje, którzy z przyjemnością i niemal bezinteresownie nam pomogą. Nasza chęć odwzajemnienia się przez uiszczenie ceny wypływa wtedy z ulgi, że ktoś pomógł nam rozwiązać chwilowy problem. Nie czujemy się wtedy naciągani czy oszukani, inaczej podchodzimy do takich okoliczności, transakcja kojarzy nam się pozytywnie a więc i szansa na dalsze zakupy jest tym większa, zawsze bowiem kiedy spotkamy tę osobę będzie ona ucieleśnieniem przyjaciela, który pomógł w potrzebie, podał pomocną dłoń a nie tylko obcej osoby, która jest nam całkowicie obojętna.
Nie zalecam oczywiście podejrzliwości w stosunku do każdego, kto zdaje się być dla nas miły, takie zachowanie to już zwykła paranoja. Miejmy jednak świadomość, że i ta pozorna uczynność może kryć w sobie drugie dno i chęć wykorzystania naszej przymusowej sytuacji a nie tylko zawierać same pozytywne intencje. Niestety zwykle o tym jak jest naprawdę dowiadujemy się po fakcie lub... nigdy, dlaczego? Otóż przeświadczenie o tym, że ktoś nam pomógł zaciera prawdziwy obraz sytuacji i nawet próba przekonania nas o tym, że padliśmy ofiarą manipulanta nie przynosi rezultatu.
Indywidualizm w podejściu do drugiej osoby jest bardzo silną bronią w walce nie tylko o klienta ale też w przypadku zwykłych relacji międzyludzkich, pomyślmy sami kiedy czujemy się szczęśliwsi, bardziej docenieni i mamy wrażenie, że komuś na nas zależy, wtedy kiedy dostajemy od naszego przełożonego zegarek na zakończenie kariery, tak jak każdy inny pracownik czy wtedy kiedy od żony w prezencie otrzymujemy upragniony brakujący element długo zbieranej kolekcji monet?
Jak manipulować ludźmi, jak nie dać sobą manipulować i jak sprawić by inni robili to czego chcemy i to żyjąc w przeświadczeniu, że to jest dla nich najlepsze?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miły. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 września 2010
sobota, 6 czerwca 2009
On był taki sympatyczny...
Wiele razy źródłem naszych kłopotów wynikających z podejmowanych decyzji jest nasza podświadomość. Wrodzone i wyuczone w wieku dziecięcym zachowania i wzorce powodują, że w pewien sposób łatwo manipulować ludźmi. Co jest źródłem sukcesu całej masy manipulantów? Wystarczy poznać wartości jakimi kieruje się dana grupa społeczna czy określony typ ludzi a można zbudować pewną fasadę osobowości, która będzie działała na każdego (lub prawie każdego) jej członka. To co powoduje, że sam schemat działania jest banalnie prosty a efekty dość często przechodzą nasze najśmielsze pojęcie.
Kolejną prostą techniką manipulacji jest po prostu... bycie miłym i sympatycznym. Odwołując się do przykładu, czy można gdzieś spotkać skutecznego sprzedawcę, który szczyci się dobrymi wynikami sprzedaży będąc przy tym opryskliwym i niegrzecznym w stosunku do potencjalnych klientów? Wystarczy przejść się po supermarkecie i zwrócić uwagę na osoby, które przedstawiają różne produkty będące w 'promocji'. Większość z nich jest uśmiechnięta, dobrze ubrana (lub wyposażona w odpowiedni strój związany w jakiś sposób ze sprzedawanym produktem) i odnosi się bardzo grzecznie do napotkanym osób robiących zakupy. To nie jest zbieg okoliczności, to celowe działanie. Dla naszej podświadomości, która jak już wiemy odgrywa bardzo dużą rolę przy podejmowanych przez nas działaniach i decyzjach, osoba kulturalna, dobrze się wyrażająca, uprzejma i miła jest kimś komu warto zaufać. Większość z nas kiedy zostanie zaczepiona przez bezdomnego w poszarpanym ubraniu i cuchnącego alkoholem myśli tylko o tym jak się go pozbyć i jak najszybciej odejść z miejsca spotkania. Jeśli jednak osoba, która nas zatrzyma będzie ubrana w szykowny garnitur, dobrze uczesana i emanująca wonią wody po goleniu to nie wywoła to u nas żadnego odruchu zmierzającego do 'ucieczki z miejsca zdarzenia'. Nasza podświadomość daje wtedy sygnał, że jest to osoba normalna, może ktoś kto odniósł sukces, ktoś z kim warto się identyfikować i pokazać a już przynajmniej nie jest to dla nas żadna ujma na honorze.
Chcemy się identyfikować i identyfikujemy się ze zwycięzcami i tymi, którzy mienią się luźmi sukcesy, sami chcemy do nich należeć i robimy wszystko, żeby tak było a jeżeli nam się to nie udaje to chociaż przez chwilę chcemy się ogrzać w blasku takich ludzi. Lubimy ludzi, którzy są do nas podobni, wyznają te same wartości. Nikt z nas przecież nie chce być osobą bezdomną ani żebrakiem. Z drugiej strony przecież każdy chce odnieść sukces, nie mieć problemów, być szczęśliwym. Radość i szczęście manifestowane przez inną osobę staje się na swój sposób zaraźliwe. Stopień tej zaraźliwości jest różny i zależny od naszej własnej osobowości. Znaczna większość naszego społeczeństwa przedstawia postawę oportunistyczną do wszelkich przeciwników, właśnie dlatego są naszymi przeciwnikami, że robią coś inaczej niż my lub hołdują innemu światopoglądowi. Otaczamy się ludźmi podobnymi, to oczywiście nic złego do czasu kiedy ci 'mili ludzie' okazują się mieć ukryty cel w byciu sympatycznym, chcą przez takie zachowanie wymusić na nas określone działanie.
Mając świadomość, że taki atak może nastąpić należy ograniczyć podejmowanie decyzji i branie na siebie różnych zobowiązań. Zwykle łatwo rozpoznać sytuację, w której ktoś chce nami manipulować z powodu dosyć szybko wytępujących próśb lub żądań zmierzających do wymuszenia na nas określonego zachowania. Faza 'bycia miłym' nie trwa długo w przypadku sklepowej promocji, jednak przy bardziej skomplikowanych planach osoby manipulującej może to trwać wiele dni lub nawet miesięcy czy lat. Przecież nawet próba poderwania dziewczyny lub chłopaka nosi znamiona stosowania opisywanej techniki. Jeśli chcemy zainteresować sobą drugą osobę i wypaść pozytywnie w jej oczach to nie możemy być kimś, kto odpycha od siebie drugą osobę, wtedy bowiem nigdy nie uda nam się (z wyjątkiem dosyć skrajnych przypadków i upodobań) osiągnąć zamierzonego celu. To właśnie dlatego wielokrotnie słyszy się, że 'kiedyś taka nie była' lub 'jak się poznaliśmy to był taki miły'. Wszyscy udajemy chcąc się jak najlepiej 'sprzedać'.
Wzmocnić opisywaną technikę można w prosty sposób, poprzez prawienie 'ofierze' komplementów. Każdy jest na nie łasy. Ludzie lubią słyszeć o sobie dobrze rzeczy a ta próżność zmniejsza ich czujność w zakresie braku zaufania obcym osobom. Osoba, która nas komplementuje od razu wydaje się jeszcze bardziej sympatyczna i zapada w pamięć, gdzie ląduje w szufladce z napisem 'fajne osoby'. Nie ma tutaj nawet różnicy między mężczyzną i kobietą, każdy chce słyszeć komplementy pod swoim adresem, to dla nas najzwyczajniej w świecie miłe.
Niebagatelną rolę w manipulacji odgrywają też walory związane z wyglądem fizycznym. Wiele różnych badań podkreśla znaczenie bycia przystojnym czy ładnym. Takie osoby wydają nam się sympatyczne, przyjemniejsze i po prostu lepsze od tych, które nie mogą poszczycić się urodą na tym samym lub wyższym poziomie. Warto zaznaczyć też, że dosyć często aspekt wzrostu dochodzi do głosu, gdyż w naszym społeczeństwie ludzie wysocy są często bardziej cenieni i uznawani za przystojniejszych od tych o niższym wzroście. Oczywiście nie przekłada się to jednoznacznie i proporcjonalnie do różnicy centymetrów ale czasem ma dla nas istotne znaczenie, czego przykładem są np. badania dotyczące związków kobiet i mężczyzn. Ewidentnie widać, że to mężczyzna powinien być wyższy i lepiej zbudowany, jak twierdzi wiele kobiet nie może on być nawet tego samego wzrostu ponieważ wyklucza to chodzenie w butach na wysokim obcasie. Dla społeczeństwa wygląd ma dosyć duże znaczenie a sytuacja, w której to mężczyzna jest zdominowany przez kobietę w naszym kręgu kulturowym jest czymś nienormalnym i trudnym do zaakceptowania a w najlepszym razie jest swego rodzaju ciekawostką.
Kolejną prostą techniką manipulacji jest po prostu... bycie miłym i sympatycznym. Odwołując się do przykładu, czy można gdzieś spotkać skutecznego sprzedawcę, który szczyci się dobrymi wynikami sprzedaży będąc przy tym opryskliwym i niegrzecznym w stosunku do potencjalnych klientów? Wystarczy przejść się po supermarkecie i zwrócić uwagę na osoby, które przedstawiają różne produkty będące w 'promocji'. Większość z nich jest uśmiechnięta, dobrze ubrana (lub wyposażona w odpowiedni strój związany w jakiś sposób ze sprzedawanym produktem) i odnosi się bardzo grzecznie do napotkanym osób robiących zakupy. To nie jest zbieg okoliczności, to celowe działanie. Dla naszej podświadomości, która jak już wiemy odgrywa bardzo dużą rolę przy podejmowanych przez nas działaniach i decyzjach, osoba kulturalna, dobrze się wyrażająca, uprzejma i miła jest kimś komu warto zaufać. Większość z nas kiedy zostanie zaczepiona przez bezdomnego w poszarpanym ubraniu i cuchnącego alkoholem myśli tylko o tym jak się go pozbyć i jak najszybciej odejść z miejsca spotkania. Jeśli jednak osoba, która nas zatrzyma będzie ubrana w szykowny garnitur, dobrze uczesana i emanująca wonią wody po goleniu to nie wywoła to u nas żadnego odruchu zmierzającego do 'ucieczki z miejsca zdarzenia'. Nasza podświadomość daje wtedy sygnał, że jest to osoba normalna, może ktoś kto odniósł sukces, ktoś z kim warto się identyfikować i pokazać a już przynajmniej nie jest to dla nas żadna ujma na honorze.
Chcemy się identyfikować i identyfikujemy się ze zwycięzcami i tymi, którzy mienią się luźmi sukcesy, sami chcemy do nich należeć i robimy wszystko, żeby tak było a jeżeli nam się to nie udaje to chociaż przez chwilę chcemy się ogrzać w blasku takich ludzi. Lubimy ludzi, którzy są do nas podobni, wyznają te same wartości. Nikt z nas przecież nie chce być osobą bezdomną ani żebrakiem. Z drugiej strony przecież każdy chce odnieść sukces, nie mieć problemów, być szczęśliwym. Radość i szczęście manifestowane przez inną osobę staje się na swój sposób zaraźliwe. Stopień tej zaraźliwości jest różny i zależny od naszej własnej osobowości. Znaczna większość naszego społeczeństwa przedstawia postawę oportunistyczną do wszelkich przeciwników, właśnie dlatego są naszymi przeciwnikami, że robią coś inaczej niż my lub hołdują innemu światopoglądowi. Otaczamy się ludźmi podobnymi, to oczywiście nic złego do czasu kiedy ci 'mili ludzie' okazują się mieć ukryty cel w byciu sympatycznym, chcą przez takie zachowanie wymusić na nas określone działanie.
Mając świadomość, że taki atak może nastąpić należy ograniczyć podejmowanie decyzji i branie na siebie różnych zobowiązań. Zwykle łatwo rozpoznać sytuację, w której ktoś chce nami manipulować z powodu dosyć szybko wytępujących próśb lub żądań zmierzających do wymuszenia na nas określonego zachowania. Faza 'bycia miłym' nie trwa długo w przypadku sklepowej promocji, jednak przy bardziej skomplikowanych planach osoby manipulującej może to trwać wiele dni lub nawet miesięcy czy lat. Przecież nawet próba poderwania dziewczyny lub chłopaka nosi znamiona stosowania opisywanej techniki. Jeśli chcemy zainteresować sobą drugą osobę i wypaść pozytywnie w jej oczach to nie możemy być kimś, kto odpycha od siebie drugą osobę, wtedy bowiem nigdy nie uda nam się (z wyjątkiem dosyć skrajnych przypadków i upodobań) osiągnąć zamierzonego celu. To właśnie dlatego wielokrotnie słyszy się, że 'kiedyś taka nie była' lub 'jak się poznaliśmy to był taki miły'. Wszyscy udajemy chcąc się jak najlepiej 'sprzedać'.
Wzmocnić opisywaną technikę można w prosty sposób, poprzez prawienie 'ofierze' komplementów. Każdy jest na nie łasy. Ludzie lubią słyszeć o sobie dobrze rzeczy a ta próżność zmniejsza ich czujność w zakresie braku zaufania obcym osobom. Osoba, która nas komplementuje od razu wydaje się jeszcze bardziej sympatyczna i zapada w pamięć, gdzie ląduje w szufladce z napisem 'fajne osoby'. Nie ma tutaj nawet różnicy między mężczyzną i kobietą, każdy chce słyszeć komplementy pod swoim adresem, to dla nas najzwyczajniej w świecie miłe.
Niebagatelną rolę w manipulacji odgrywają też walory związane z wyglądem fizycznym. Wiele różnych badań podkreśla znaczenie bycia przystojnym czy ładnym. Takie osoby wydają nam się sympatyczne, przyjemniejsze i po prostu lepsze od tych, które nie mogą poszczycić się urodą na tym samym lub wyższym poziomie. Warto zaznaczyć też, że dosyć często aspekt wzrostu dochodzi do głosu, gdyż w naszym społeczeństwie ludzie wysocy są często bardziej cenieni i uznawani za przystojniejszych od tych o niższym wzroście. Oczywiście nie przekłada się to jednoznacznie i proporcjonalnie do różnicy centymetrów ale czasem ma dla nas istotne znaczenie, czego przykładem są np. badania dotyczące związków kobiet i mężczyzn. Ewidentnie widać, że to mężczyzna powinien być wyższy i lepiej zbudowany, jak twierdzi wiele kobiet nie może on być nawet tego samego wzrostu ponieważ wyklucza to chodzenie w butach na wysokim obcasie. Dla społeczeństwa wygląd ma dosyć duże znaczenie a sytuacja, w której to mężczyzna jest zdominowany przez kobietę w naszym kręgu kulturowym jest czymś nienormalnym i trudnym do zaakceptowania a w najlepszym razie jest swego rodzaju ciekawostką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)